W kierunku Gotlandii

Kolejny raz na szkunerze sztakslowym Warszewska Nike wyruszyłem w rejs. Tym razem celem wyprawy była szwedzka wyspa Gotlandia.
28.04.2018 roku zjawiłem się w Gdyni, by żeglarskim zwyczajem brać udział w przygotowaniu jachtu do wypłynięcia na Bałtyk. Gotlandię osiągnęliśmy po trzydniowym żeglowania po zimnych majowych wodach Bałtyku.

Pierwszego dnia był słaby wiatr, więc dla żeglarzy pogoda niezbyt sprzyjająca. Natomiast drugiego z powodu zafalowania tylko pierwszy oficer i kapitan nie oddali hołdu Neptunowi. Dopadło nas coś, co wielu dowcipnie nazywa „rzyglarstwem”. Do stolicy wyspy Visby dopłynęliśmy wieczorem. Następnego dnia intensywnie zwiedzaliśmy wyspę, by po kilku godzinach wypłynąć w powrotny rejs.

Prawie trzy dni zajęło nam  dotarcie  do mariny w Gdyni. Cała załoga uczestniczyła w wieczorze kapitańskim. Pakowanie i porządkowanie jachtu to ostatnie zadania kończące wyprawę.

Przepłynąłem 456 mil morskich.

Mateusz